niedziela, 13 czerwca 2010

3 lata ..działo się!

Wielki powrót na bloga ..to już trzy lata ..w pogoni za wszystkim , wiele poważnych decyzji , nowe miłości nowe przyjaźnie ..żeby streścić cofnijmy się do początku ...
Grudzień 2008r ...postanowiłem spakować walizkę i się wyprowadzić oj tak zrobić krok na przód nawet jeśli nie byłem pewien swojej decyzji to byłem pewny tego, że muszę opuścić dom ..który był domem jedynie wtedy kiedy były w nim moje siostry i mama ..wiem nie wspominałem nigdy o swoim życiu wiele postów nie zostało przeczytanych ..wiele nie zostało napisanych ale zacznijmy od tej pamiętnej nocy kiedy to słowo "dość" miało siłę sprawić że się wyprowadzam..cudem poznałem przez internet pewną rudowłosą dziewczynę która zaproponowała mi pokój w stolicy..myślicie że się zastanawiałem ? nie..mimo że siedziałem gdzieś na drugim końcu Polski wiedziałem że rozpoczyna się nowy rozdział w moim życiu a ta dziewczyna będzie jego częścią ...pożegnałem się z rodziną i z biletem w ręku , pożyczonymi pieniędzmi na start od zamartwiającej się siostry wszedłem do pociągu , nie czułem żalu ani strachu , chciałem zniknąć z miejsca gdzie tak zagubiłem siebie , zagubiłem się w patologii która panowała w domu w samodzielności która odbierała mi sensu dnia codziennego ...a więc jestem w pociągu .kamera zwalnia a ja całym dobytkiem niezbędnych rzeczy ...czyli praktycznie wszystkiego położyłem się spać w przedziale sypialnym aby obudzić się w innym świecie..chcecie dowiedzieć się co było gdy się obudziłem?
Dzień potem...a dokładnie 10stycznia 2009r
A więc gdy się obudziłem spojrzałem w lustro nad posłaniem , pociąg zwalniał , dzięki Bogu obudził mnie nie jaki Grzegorz , pół nocy mój współlokator przedziału prowadził monolog o swojej dziewczynie co było lekko mówiąc męczące gdyż miałem świadomość że wyglądam jakbym jechał z drugiego końca Rosji a nie znad morza potargane ciemno blond włosy okulary przydłuża beżowa marynarka niczym studencik którym nie byłem po ciężkiej nocy a przecież z dworca odbierała mnie rudowłosa Alex przyszła współlokatorka , mając do dyspozycji grzebień , krem i wodę niegazowaną doprowadziłem się no "ładu" wysiadłem z pociągu i stwierdziłem że nie tylko nie poznałem siebie w lustrze a nie poznaje miasta do którego tak często przyjeżdżałem ..dlaczego? może dlatego że teraz to miał być mój dom..poczułem strach ..gdzieś w tłumie dojrzałem rude włosy ..to Ona ..szła w moim kierunku a ja zastanawiałem się czy nie minie mnie i nie przywita się z Grześkiem nieznajomym z pociągu, swoją drogą bardziej był podobny do przystojnego Radka z zdjęć niż żywy Radek po całej nocy podróży ..to dziwne ale nie było nieśmiałości słów w stylu " miło Cię poznać" znaliśmy się ..nikt nie wiem jak długo ale te miasto i to mieszkanie miało być naszym azylem w którym swoją drogą mieszka jeszcze jedna dziewczyna ..Monika ..

Brak komentarzy: