czwartek, 6 grudnia 2007

.......

kiedyś czytałem o przyjaźni pewien tekst pełen nadziei i oddania
Otrę każdą twoją łzę
będę w chwili zwątpienia
dzielił radości i płakał w smutku
krok nad przepaścią zrobię za tobą
gdy zadzwonisz odbiorę i z pomocą nadejdę
zawsze będę, lecz pamiętaj kiedy zadzwonisz a ja nie odbiorę
mogę potrzebować pomocy..

Jeśli któregoś dnia poczujesz,
że chce Ci się płakać -
zadzwoń do mnie...
Nie obiecuję, że Cię rozbawię,
ale mogę płakać
razem z Tobą...
Jeśli któregoś dnia zapragniesz uciec -
zadzwoń do mnie...
Nie obiecuję, że Cię zatrzymam
Ale mogę pobiec razem z Tobą...
Jeśli któregoś dnia nie będziesz
chciała nikogo słuchać -
zadzwoń do mnie...
Obiecuję być wtedy z Tobą i
obiecuję być cicho...
Ale jeśli któregoś dnia
zadzwonisz, i nikt nie odbierze...
Przybiegnij do mnie
bardzo szybko... -
bo to ja mogę Cię wtedy
potrzebować





ciąg dalszy dopisz....

Brak komentarzy: